Na Początek
Na Studiach
Na Luzie
Na Serio
Na Fali
Do Pracy!
Wywiad
Wydarzenia

KARIERA

Warszawa
Wrocław
Kraków
Śląsk
Poznań
Łódź
Szczecin
Gdańsk
Białystok
Kielce
Gliwice
Częstochowa
Toruń
Olsztyn
Opole
Lublin
Bydgoszcz
Rzeszów


ZNAJDŹ
WOLONTARIAT
Szukaj lokum z:
Mieszkania i pokoje do wynajęcia


 Znajdź pracę:

 pracuj.pl - pracujesz jak chcesz!

     Redakcja    |     O nas    |     Oferta    |     Kolportaż    |     Kontakt
  szukaj


Kto mnie dogoni?

Sport swoimi korzeniami sięga czasów bardzo odległych i w różnych formach towarzyszy człowiekowi niemal od zawsze. Kojarzy się ze słynnymi zawodnikami i drużynami, Igrzyskami Olimpijskimi... Mogłoby się wydawać, że nie ma tu miejsca na żadną formę niepełnosprawności. Jest jednak zgoła inaczej.

Ale co? I jak?

Osoby niepełnosprawne mogą uprawiać sport. Podlaskie Stowarzyszenie Sportowe Osób Niepełnosprawnych START w Białymstoku jest miejscem, w którym każdy zainteresowany może znaleźć odpowiedź na pytanie, jakie dyscypliny i w jaki sposób uprawiać. Paweł Lewko, student informatyki na Uniwersytecie w Białymstoku, jest zawodnikiem sekcji pływackiej STARTU. Choruje na artrogrypozę, wrodzoną sztywność stawów. Mimo to trenuje od 10 lat. − Jako dzieciak zawsze chciałem coś robić. Moi rodzice dowiedzieli się, że istnieje taka organizacja i przyprowadzili mnie − tłumaczy. Uważa, że pływanie to dobry sport ogólnorozwojowy i usprawniający. W jego przypadku forma rehabilitacji szybko przerodziła się w pasję. Niestety, nie wszyscy wiedzą, że jest to możliwe. Na pytanie, czy często spotyka się ze zdziwieniem, Paweł odpowiada: − Ja tak długo siedzę w pływaniu, że dla mojej rodziny i znajomych jest to naturalne. Ale znajomy pływak, który nie ma nogi, usłyszał pytanie: „Ale co, to ty z protezą wchodzisz do wody?” Nie wchodzi. Do pływania osobom po amputacjach w zupełności wystarczają zdrowe kończyny, nawet jeśli są to tylko ręce. Obowiązuje ich strój pływacki, dozwolone są okularki. Gdzie zatem różnice? − W przypadku osoby po amputacji ręki np. od łokcia w dół, różnica polega na tym, że oprócz dotknięcia ściany basenu zdrową ręką, musi wykazać wolę dotknięcia drugą kończyną. Musi zatem wyciągnąć ją do przodu – tłumaczy Paweł. − W pływaniu niepełnosprawnych jest 10 kategorii, od S1 do S10, przy czym S1 to najbardziej niesprawny, a S10 – najmniej (np. z nogą obciętą na poziomie kolana) − dodaje. Poziom grupy z ograniczoną i pełną sprawnością jest na tyle wyrównany, że mogą stawać ze sobą w szranki do walki o medale. Zawodnicy z wyższych grup często z powodzeniem rywalizują z zawodnikami pełnosprawnymi, czego znakomitym przykładem jest Natalie Du Toit, zawodniczka z RPA, która zakwalifikowała się na Olimpiadę w Pekinie. Każdy sportowiec dąży do tego samego celu − zwycięstwa, osiągnięcia jak najlepszych wyników. Upór jest potrzebny zawsze. − Pod tym względem o wiele łatwiej trenować osoby niepełnosprawne, ponieważ tkwi w nich duża motywacja do osiągania wyników pełnosprawnych zawodników − uważa Piotr Daszuta, prezes i trener PSOON na Podlasiu − Jest to pewnego rodzaju ułatwienie dla trenera. Z drugiej zaś strony to okazja do wykazania się zdolnościami trenerskimi i wyobraźnią, gdyż zróżnicowane niepełnosprawności wymuszają adaptowanie każdej jednostki treningowej do jej uczestników.Czy zatem na treningach można liczyć na „fory”? − Jedenaście dwugodzinnych sesji tygodniowo na pewno łatwym treningiem nie jest. Szczególnie, że pierwsza zaczyna się o szóstej rano, wtedy kiedy wszyscy twoi znajomi przewracają się w łóżku z boku na bok − podkreśla Paweł. − Ale za to nikt, oprócz pływaków, nie wie, jak wygląda wschód słońca widziany z basenu – dodaje.

Koła, protezy, nogi...

Na Igrzyskach Paraolimpijskich zawodnicy startują w dwudziestu dyscyplinach. Większość z nich to adaptacje znanych powszechnie dyscyplin do możliwości ruchowych zawodników. Osoby bez kończyn nie są skazane jedynie na pływanie. Mogą uprawiać z powodzeniem wioślarstwo, używając jednego lub dwóch wioseł. Mogą też uprawiać dyscypliny lekkoatletyczne i ścigać się w protezach. Istnieje żeglarstwo niepełnosprawnych, dostępne dla osób z różnymi rodzajami niesprawności. Kolarstwo, wprowadzone pierwotnie dla niewidomych, jeżdżących na tandemach lub z pilotem, jest obecnie dostępne dla innych dzięki specjalnym rowerom, napędzanym siłą mięśni rąk. Trenowanie tenisa stołowego też jest możliwe. Przykładem jest Natalia Partyka, reprezentująca nasz kraj na obu Igrzyskach w Pekinie.Osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich mają specjalnie dostosowane dyscypliny, umożliwiające rywalizację. Jest to koszykówka, lekkoatletyka, rugby, łucznictwo, strzelectwo, szermierka, tenis i tenis stołowy oraz boccia (odmiana francuskiej gry w kule).Wózki są zmodyfikowane, aby poruszanie się było jak najbardziej efektywne. Oprócz drobnych niuansów dyscypliny prawie nie różnią się od oryginalnych. W koszykówce drużyna składa się z pięciu zawodników, z tym że każdy otrzymuje punkty zależne do rodzaju niepełnosprawności, a łączna suma nie może przekroczyć 14 na drużynę. Zawodnicy kozłują i wykonują rzuty do kosza podczas meczu trwającego 4 x 10 min. W tenisie piłka może odbić się od podłoża więcej niż raz, gra toczy się do dwóch wygranych setów. W rugby piłka jest przewożona na kolanach osoby siedzącej na wózku, dopuszczalne jest trzymanie jej w rękach, między ręką a wózkiem, a nawet na podnóżku. Zawodnicy nie mogą się dotknąć, więc innymi sposobami utrudniają przeciwnikom zdobycie punktów: zderzając się wózkami i wytrącając piłkę. − Najpopularniejsze jest pływanie, ze względu na duże walory rehabilitacyjne i lekkoatletyka, jako królowa wszystkich dyscyplin sportowych − wymienia Piotr Daszuta.

Czy warto?

Sport kształtuje charakter, uczy samodzielności i skuteczności, aktywizuje do działania. Niepełnosprawni zawodnicy potwierdzają te słowa. − Po części to właśnie sport ukształtował mnie takim, jakim dziś jestem. Bo to także pewien sposób życia. Poznajesz wielu ludzi z podobnymi zainteresowaniami, nawiązujesz kontakty, przyjaźnie. Masz też niepowtarzalną szansę na zwiedzenie sporego kawałka świata − mówi Paweł. Na ważną kwestię zwraca uwagę Piotr: − Są przypadki, gdy dzieci pytają na początku, czy będą musiały rozebrać się na basenie. Usłyszałem kiedyś takie pytanie od początkującej zawodniczki, dla której teraz nie stanowi problemu opalanie się na plaży w stroju, bez protezy. Występując na zawodach nauczyła się nie wstydzić swojej niepełnosprawności.

Aleksandra Kuklewicz




  SEMESTR patronuje:








 NEWS

   :: Lipiec
  Brak wydarzeń

 
   :: Sierpień
  Brak wydarzeń

 
   :: Wrzesień
  Brak wydarzeń

 
   :: Październik
  Brak wydarzeń


 DODAJ WYDARZENIE

Login:
Hasło:



Redakcja    |     O nas    |     Oferta    |     Kolportaż    |     Kontakt